SZKOŁA   Z   KLASĄ                    SZKOŁA   Z   TRADYCJĄ                  SZKOŁA   PRZYJAZNA   UTALENTOWANYM   UCZNIOM           SZKOŁA   PRZYJAZNA   RODZINIE                    
 
 
       
 

Szkoła Podstawowa nr 2 im. Św. Kingi w Sanoku...

 NA LEŚNYM SZLAKU

Na 2 czerwca reprezentacja 4DH, w składzie: Nadia Marczak, Jakub Adamiak, Filip Pelczarski, Piotr Pelczarski i Mateusz Polański, wzięła udział w XI Harcerskim Rajdzie „Szlakiem Kurierów Beskidzkich ZWZ- AK”. Wyprawa rozpoczęła się od przejazdu autobusem do Woli Niżnej. Stamtąd uczestnicy przeszli do Jasiela fragmentem trasy kurierskiej o kryptonimie „ Jaga – Kora”. Podczas postojów w rezerwacie „ Źródliska Jasiołki” druhna komendantka hm. Krystyna Chowaniec zapoznała uczestników rajdu z postacią i działalnością Jana Łożańskiego oraz losami innych kurierów beskidzkich, którzy w czasie II wojny światowej przekradali się z Polski na Węgry. Przenosząc meldunki, dokumenty i broń, a także przeprowadzając emisariuszy, utrzymywali kontakt okupowanego kraju z rządem na uchodźctwie. Pamiętając o ich poświęceniu, harcerze oddali im cześć przy obelisku w Jasielu. Z tą nieistniejącą już miejscowością wiąże się również tragiczna historia z roku 1946, kiedy to wycofujący się do Komańczy oddział WOP został zaatakowany przez UPA. Nazwiska pomordowanych żołnierzy można odczytać na poświęconym im pomniku, obok którego znajduje się obecnie pole biwakowe dla turystów pieszych, konnych i rowerzystów. W miejscu tym harcerze spotkali się z panem Pawłem Grodzińskim, leśniczym leśnictwa Moszczaniec, wnukiem kuriera Wojciecha Grodzińskiego. Pan leśniczy podzielił się z uczestnikami rajdu informacjami na temat działalności kurierskiej dziadka, ale też zachęcił do odwiedzania rezerwatu i korzystania z otwartych niedawno tras rowerowych.
Kolejnym punktem rajdowego programu był przejazd do Komańczy i wizyta w klasztorze sióstr Nazaretanek. Uczestnicy zwiedzili tam izbę pamięci prymasa Stefana Wyszyńskiego. Na zakończenie wyprawy każdy uczestnik otrzymał pamiątkowy dyplom oraz informator rajdowy. W drodze powrotnej już snuły się plany przyszłorocznego rajdu – dokończenia pieszego przejścia trasy, którą Jan Łożański pokonywał w jedną noc, nie zważając na wyczerpanie i śmiertelne niebezpieczeństwo. Czuwaj!

Drużynowa 4 DH hm. Magdalena Bodziak

 
 
 
 
 
 
 

Wszelkie Prawa Zastrzeżone © waja 2010